Anse Royale, Mahé
Dwie podróże w jednej

Plaża i coś więcej,
bez nadkładania lotów.

Ponieważ na Seszele leci się z przesiadką, łatwo dołożyć kilka dni w Dubaju albo safari w Kenii. Dwa przeżycia w jednym długim wyjeździe. Oto jak.

Skoro robisz długi lot, wykorzystanie go ma pełny sens. Naturalna przesiadka zamienia Seszele w idealną połowę łączonej podróży.

Wielu podróżnych łączy rajskie wyspy z drugim przystankiem, który wypada po drodze. Dwie kombinacje działają najlepiej, Seszele z Dubajem, przez połączenie Emirates, i Seszele z safari w Kenii, klasyk plaży i sawanny, który trudno przebić.

Seszele i Dubaj

Lecąc z Emirates przez Dubaj, dołożenie dwóch, trzech nocy w mieście ledwie zmienia bilet i daje ci mocny kontrast, wieżowce i zakupy przed albo po spokoju wysp. To najwygodniejsza opcja, jeśli to wasza pierwsza łączona podróż, bo Dubaj jest banalnie łatwy i bardzo wygodny do zwiedzania.

Seszele i safari w Kenii

Dla bardziej żądnych przygód połączenie sawanny z plażą to jedna z tych podróży, których się nie zapomina. Leci się przez Nairobi, robi safari w Masai Mara albo innym rezerwacie i domyka odpoczynkiem na wyspach. Idealnie zacząć od safari, które jest bardziej intensywne, i skończyć leżąc nad morzem.

Jak to ułożyć

My jesteśmy specjalistami od części seszelskiej, bo tę znamy naprawdę. Do lotów łączonych damy ci wyszukiwarkę do porównania tras i linii i pomożemy dopasować dni wysp do drugiego przystanku. Tak wyciśniesz wyjazd do maksimum bez nadkładania lotów.

Co zobaczyć w Dubaju na przesiadce

Jeśli dokładacie Dubaj, dwie, trzy noce dają radę na sporo. Burdż Chalifa i widoki z zawrotnej wysokości, spacer po suku złota i przypraw, fontanna i stara dzielnica Al Fahidi, pustynia terenówką o zachodzie słońca i zakupy, ile chcecie. To miasto wygodne, bezpieczne i bardzo łatwe dla turysty, z hotelami na każdą kieszeń. Wypada po drodze i dzieli długi lot na dwa znośniejsze odcinki.

Jak działa safari

Łączenie z Kenią prosi o trochę więcej organizacji, ale daruje niezapomniany kontrast. Zwykle to trzy, cztery noce safari, w lodżach albo obozach w rezerwacie lub blisko niego, jak Masai Mara, z wyjściami o świcie i o zmierzchu na lwy, słonie, żyrafy i, w sezonie, wielką migrację. Potem leci się na wyspy na odpoczynek. Zacząć od safari i skończyć na plaży to kolejność, która siada najlepiej.

Inne kombinacje

Dubaj i Kenia są najczęstsze, ale nie jedyne. Są tacy, co łączą Seszele z kilkoma dniami w Abu Zabi, ze Stambułem korzystając z przesiadki Turkish, a nawet z inną wyspą Oceanu Indyjskiego jak Mauritius, choć to już dwa plażowe kierunki i warto to rozważyć. Klucz zawsze jest taki, żeby drugi przystanek naturalnie wypadał na trasie lotu, żeby nie nadkładać drogi ani nie drożeć biletu.

Ile dni na łączony wyjazd?

Nasza rada, nie skąpcie dni. Żeby naprawdę cieszyć się dwoma kierunkami, celujcie w minimum dwanaście, czternaście dni łącznie, rozłożonych z głową. Na przykład trzy noce w Dubaju i osiem, dziewięć na wyspach, albo cztery safari i tydzień plaży. Wciśnięcie dwóch intensywnych przeżyć w mało dni kończy się wyczerpaniem i poczuciem, że nic się nie zobaczyło. Lepszy jeden dobrze wysmakowany przystanek niż dwa w biegu.

Wizy i papiery

Każdy kraj ma swoje zasady, więc sprawdźcie to z wyprzedzeniem. Do Dubaju Polacy zwykle nie potrzebują wcześniejszej wizy na krótki pobyt. Do Kenii trzeba autoryzacji podróży elektronicznej, którą załatwia się przez internet przed wyjazdem. A na Seszele zezwolenie wjazdowe, o którym piszemy w przewodniku. Nic skomplikowanego, ale warto mieć wszystko w porządku i z zapasem, bo zapomniany papier w łączonej podróży boli bardziej.

Nasza część, ogarnięta

W łączonej podróży, z tyloma elementami, mieć część seszelską dobrze spiętą zdejmuje mnóstwo stresu. Tym zajmujemy się my, noclegiem wyspa po wyspie, autem, promami i wycieczkami, które się opłacają, wszystkim dopasowanym do dat drugiego przystanku. Wy cieszycie się safari albo miastem, wiedząc, że po dotarciu na wyspy wszystko jest gotowe i nic nie trzeba improwizować ze zmęczeniem podróży na karku.

Bagaż w łączonej podróży

Jeden praktyczny detal, który potrafi popsuć piękny plan, to bagaż. Linie na różnych odcinkach łączonej trasy miewają różne limity, zwłaszcza gdy safari w Kenii obejmuje mały samolot do rezerwatu, gdzie waga bywa ostro ograniczona, a twarde walizki bywają niemile widziane. Dlatego pakujcie się miękko i lekko, w torbę, którą łatwo ścisnąć, i sprawdźcie limity każdego przewoźnika osobno, zanim dopłacicie za nadbagaż na lotnisku. Na plażową część Seszeli i tak potrzebujecie niewiele, bo żyje się tu w klapkach i lnie, więc lekki bagaż nie jest poświęceniem, tylko wygodą. Jeśli w Dubaju albo Nairobi planujecie zakupy, zostawcie na nie zapas wagi na drogę powrotną, a rzeczy, których nie potrzebujecie na safari, można czasem zostawić w hotelu tranzytowym i odebrać po drodze. To drobiazgi, ale w podróży złożonej z kilku lotów właśnie one decydują, czy przejścia między etapami są gładkie, czy nerwowe. Zapytajcie nas, a podpowiemy, jak spiąć te limity, żeby nic was nie zaskoczyło na odprawie.

Najczęstsze pytania

Czy da się połączyć Seszele z Dubajem?
Tak, i jest to bardzo łatwe, lecąc z Emirates przez Dubaj. Dołożenie dwóch, trzech nocy w mieście ledwie zmienia bilet i daje świetny kontrast ze spokojem wysp.
Jak połączyć Seszele z safari?
Lecąc przez Nairobi, z safari w Kenii, na przykład w Masai Mara, i domykając na wyspach. Idealnie zacząć od safari i skończyć odpoczynkiem na plaży.
Czy warto łączyć Seszele z innym kierunkiem?
Jeśli i tak robisz długi lot, bardzo. Naturalna przesiadka pozwala dołożyć Dubaj albo Kenię prawie bez nadkładania lotów i przeżyć dwa bardzo różne kierunki w jednym wyjeździe.
Czy organizujecie cały łączony wyjazd?
Specjalizujemy się w części seszelskiej, którą znamy najlepiej. Do lotów i drugiego przystanku ukierunkujemy was i damy wyszukiwarkę do porównania tras.
Czy pomożecie zorganizować taki wyjazd na Seszele?
Tak, i to jest sedno tego, co robimy. Doradzamy po polsku, dobieramy wyspy, nocleg, auto i wycieczki pod to, czego szukasz, i spinamy całą logistykę, żebyś ty zajmował się tylko cieszeniem. Napisz do nas na Whatsappie albo mailem, bez zobowiązań, a odpowie ci ktoś, kto zna te wyspy z życia, nie z folderu.
(·) Porozmawiajmy

Pomożemy ci to połączyć?

Powiedz, który drugi przystanek cię kusi i podaj terminy, a pomożemy dopasować dni Seszeli, żeby wyjazd niósł się do maksimum. Po polsku i bez zobowiązań.